Odtwarzanie Pauza
Wczytywanie
 
KuPamięci.pl

Krystian Koss


* 21.05.1973

 

+ 29.03.2009

Miejsce pochówku: Bolesławiec

,

woj. dolnośląskie

 
Licznik odwiedzin strony
43313

Wspaniały Syn, Brat, Wujek, Kuzyn, Przyjaciel. Odszedł za wcześnie z tego świata przez coś co nie pozwalało mu normalnie i szczęśliwie żyć.

"Cierpienie wymaga więcej odwagi niż śmierć"

Krystian był wspaniałym i dobrym człowiekiem miał bardzo dobre i miękkie serce. Zawsze myślał o innych rzadko o sobie. Robił wszystko by innym było dobrze. Zatracił siebie dla innych. Zawsze dążył ku dobru. Kiedy coś zrobił źle zaraz to starał się naprawiać. Żył jakby według zasady: „Nie sztuką jest nie popełniać błędów, ale sztuką jest przyznać się do błędów i umieć je naprawić.” Krystian potrafił przyznać  się do błędów, bo przecież nikt nie jest idealny. Często brał na siebie winę za to czego tak naprawdę nie zrobił, by móc przypodobać się tym, wśród których żył. I ci jego„najbliżsi” nie doceniali go, a o tym najlepiej świadczyli swoim zachowaniem wobec Krystiana. Nie widział jednak innego życia, by zostawić to co tak go niszczyło i czyniło bezsilnym. Nie wyobrażał sobie życia z kim innym. Przysięgał, że nie opuści aż do śmierci i słowa dotrzymał. Brakowało mu od nich szacunku i tego szacunku brakuje nawet po śmierci. Jego ostatnia wola nawet nie została uszanowana. Chciał spocząć po śmierci na cmentarzu w rodzinnym miasteczku. Niestety jego niby „bliscy” tego nie zrozumieli i mieli gdzieś jego ostatnią wolę. Robiąc mu na przekór za życia zrobili tak i po śmierci. Chcieli pokazać, że mimo iż go nie ma już to wciąż mają  władzę nad nim. Zawiść, zawziętość oraz chęć zadania nam dodatkowego  bólu była z  ich strony silniejsza. Jako jego rodzina postanowiliśmy walczyć o uszanowanie ostatniej woli Krystiana. Choć osoby wśród, których żył podkładają nam kłody pod nogi, wciąż nas niszczą byśmy tylko nie osiągnęli swojego celu. Lecz to nie tylko nasz cel, ale i obietnica. Dla nas słowo, a tak naprawdę przejęte słowa ostatniej woli Krystiana, ostatnie słowa dane osobie, którą kochaliśmy, kochamy i wciąż będziemy kochać są ważne. Będziemy dążyć do ich spełnienia, mimo że wiemy, że to będzie bardzo trudne i może nas wiele kosztować, bo wiemy do czego są zdolni ludzie z pewnego kręgu. Jako jego Rodzina-Rodzice i Rodzeństwo

NIE POZWOLIMY BY PAMIĘĆ O NIM UMARŁA NIE POZWOLIMY BY JEGO „NAJBLIŻSI” NISZCZYLI GO NAWET PO ŚMIERCI... ROBILI Z NIM CO CHCIELI... wystarczy że zabili go psychicznie...a on dokonał reszty. Ci „najbliżsi”, niby najukochańsi którzy twierdzili, że o nim nie zapomną jak najszybciej pozbywają się tego co dotyczyło jego osoby. Pozbywają się, bo "prawda w oczy  kole!"
  NIE ZAPOMNIMY..KRIS!!! W NASZEJ PAMIĘCI I W NASZYM SERCU DO KOŃCA!!!
Krystian zmarł tragicznie 29 marca 2009r.  Niestety zabrakło mu sił by dalej żyć w tym do czego się wpakował...Bóg chciał, stało się, zabrał go do Siebie bo widział to zło, które mu wyrządzano. Dał Mu spokój którego tak pragnął i potrzebował. Do zobaczenia...w kolejnym życiu...czekaj na nas… idziemy do Ciebie...z każdym dniem coraz bliżej spotkania.

Obiecuję spoczniesz kiedyś z nami w domu. Spoczniesz na ziemi, na której stawiałeś pierwsze kroki, na którą chciałeś wrócić po śmierci. Kochamy Cię z każdym dniem coraz bardziej. Tęsknimy…bo po Tobie pozostała

cisza, pustka…i wspomnienia… 

„Śmierć nie wie czym miłość jest…”


******

http://moj-aniol-kris.blog.onet.pl/


 
Zapal znicz   |   Wszystkie znicze
aneta
2015-03-29
Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą.
J. Twardowski
mama śp.Tadzia Wójcika
2014-12-31
Znam ból po stracie syna,w Popielec posypani popiołem usłyszeliśmy "prochem jesteś i w proch się obrócisz "a nasze dziecko już nie żyło, potem ten straszny telefon, oddał serce do grobowej deski jak ślubował, mnie matce zwrócono tyko skrwawione ciało.Ach jak boli!
koleżanka
2014-06-15
Wszystko na świecie ma swe przeznaczenie,
Lecz jedno pozostaje na zawsze... wspomnienie.
***
2014-05-31
Nie ten żył długo, kto liczne miał lata,
lecz ten, kto zrobił wiele dobrego dla świata.
A. Naruszewicz
ja
2014-05-24
Każdy płomień ma swój czas.
Złóż kondolencje   |   Wszystkie kondolencje
Siedem lat...

Dziś mija siedem lat od tych tragicznych wydarzeń. Nigdy bym nie pomyślała, że moje życie tak się wywróci. Wspomnienia tego tragicznego dnia wciąż żywe, wzbudzają żal, smutek i rozpacz. Czas mija, a ja uczę się żyć z tym bóle. Chciałabym o tym zapomnieć, nie pamiętać o tym, że Ciebie już tutaj nie ma. Powinnam żyć z myślą, że niedługo się spotkamy na kawie, znów porozmawiamy, pożartujesz sobie ze mnie... jest jednak inaczej. Kris wiem, że nie chciałeś nas skrzywdzić... wiem...Niczego w życiu nie jestem tak pewna jak tego, że nie myślałeś, iż tak to się skończy. Myślałeś, że to będzie inaczej. Niestety w życiu nie zawsze można liczyć na tych, których kochamy. Nie raz powtarzałam i będę powtarzać, że gdybyś nie miał nadziei na ratunek, że ktoś Cię dostrzeże dziś byś żył. Niestety stało się inaczej... Ktoś po prostu stwierdził, że pewnie tam będzie lepiej dla Ciebie. Mam nadzieję, że jesteś szczęśliwy, bez cierpienia, bólu, trosk i zmartwień. Chciałabym, żeby wszystko tam zostało wyjaśnione, abyś mógł spokojnie czekać na nas. Bądź szczęśliwy Kris i nie patrz na to co tu pozostało, co jest, co trwa... Nie jest łatwo, ale damy radę...Musimy...z Bogiem i z Twoim wsparciem jest łatwiej to wszystko znieść. Śpij... niech Dobry Bóg ma Cię w opiece... (*)

Twoja siostra
Kris...Ty wiesz lepiej to wszystko przemilczeć...Nie jest mi łatwo w obliczu ostatnich wydarzeń być tutaj tak jakbym tego chciała...Praca i obowiązki robią swoje, ale to coś innego sprawia, że tak to wszystko odwlekam... Ostatnio przyznaję moja pamięć o Tobie zmniejszyła swoje nasilenie...Pewnie wielu napisało by: zapomniałaś już o nim...Ale to nie tak... Ja po prostu nie pamiętam o Tobie, jako o kimś kogo już nie ma...Pomimo tego, że co wieczór zapalam światełko przy Twoim zdjęciu od blisko już 7 lat...Bywają chwile kiedy powtarzam sobie, że Ciebie już nie zobaczę tutaj nigdy, ale nie wiem dlaczego nie potrafię tego przyjąć i potraktować poważnie... Ostatnio nawet dość długo nie byłam na cmentarzu... Nie ciągnie mnie do tego miejsca, zwałsza, że mam w pamięci, że to nie tam chciałeś spocząć. Mam w pamięci jednak to co obiecałam...i choć ostatnimi czasy zawiodłeś się na mnie zapewne, to przyjdzie czas, że mam nadzieję zacznę działać tak jak powinnam. Ty wiesz Kris... Dziękuję, że jesteś i pomagasz to dziwne, ale wiem, że mi pomagasz... Nie potrafię tego wytłumaczyć z jednej strony zaprzeczenie tego, że już Cię nie zobaczę, a z drugiej strony wiem, że jesteś moim Aniołem... już tyle lat...
Twoja sis...
Dodaj wspomnienie   |   Wszystkie wspomnienia
Opcje strony:
Zdjęcia
Nasz Anioł Kris...
To było Twoje drugie życie...gdzie uciekałeś w poszukiwaniu ciszy i spokoju...
Na zawsze i na wieczność takim Cię zapamiętamy...
Krystian Koss
-
szczery90
napisał(a) dnia 2012-08-03
Do użytkownika o nicku " Ten Sam" . Zamknij się , nie umiesz się zachować. Jesteś na stronie KU PAMIĘCI OSÓB ale nie widzisz bo jesteś ślepy. :) Najlepiej wyjdź z tej strony jeśli masz zamiar zaśmiecać czyjąś strone (: (...)
-
mama Tomka Konopskiego
mama Tomka Konopskiego
zapalił(a) dnia 2012-08-04
To płacze serce,tak cichutko łka,a w smutnym oku zabłysła łza.To płacze serce nad losem swym,odeszło szczęście i Ty wraz z nim..[*]..
-
Powiadom znajomych
Imię i nazwisko:
Adres e-mail:
-
Pamiątki
Obrazki pamiątkowe
 
-
SprzataniePomnikow.pl
Kliknij aby obejrzeć ofertę
 
-
siostra Monika
15.09.2010